Nabór do sekcji Piłki Nożnej
Powiadomienie o plikach cookies: Uprzejmie informujemy, iż niniejsza witryna korzysta z plików cookies. Pozostając na niej wyrażasz zgodę na korzystanie z plików cookies.

KLUBPIŁKA NOŻNAPIŁKA SIATKOWASZACHYTENIS STOŁOWY
 
Kontakt              Praca, Staż             

BADMINTON - Klub Sportowy "Wesoła"

Badminton

Scottish Masters - Mamy Mistrza Szkocji 2008

Scottish Masters, szafra??ski, badminton, mistrz
W dniach 15-16 marca 2008 odby??y si�? 24 Mi�?dzynarodowe Mistrzostwa Szkocji Senior??w Starszych (Scottish Masters),gdzie Jacek Szafra??ski si�?ga po tytu?? Mistrza Szkocji w roku 2008!

Kiedy opad??y emocje postanowi??em opisa�? troch�? wi�?cej szczeg??????w z wyprawy do Szkocji w dniach 15-16.03.2008 . I mi??o mi, ??e jest w??r??d Was tylu zainteresowanych moim startem na 24-tych Mi�?dzynarodowe Mistrzostwa Szkocji Senior??w Starszych zwanych SCOTTISH MASTERS. Jest to bowiem jeden z 5-ciu najbardziej presti??owych turniej??w na wyspach.

Uzna??em, ??e czas najwy??szy (mam 55lat) odwiedzi�? w tym roku wyspiarzy i spr??bowa�? si??.

W zawodach uczestniczy??o 85 os??b w kategoriach od 40+ do 65+. Szkocja jak wi�?kszo??�? kraj??w badmintonowych nie prowadzi rywalizacji w m??odszych rocznikach seniora starszego.

Na starcie pojawi??o si�? wielu utytu??owanych dawnych mistrz??w Szkocji (Dan Travers) oraz kilkunastu Anglik??w. By??em zatem nietypowym go??ciem ale za to bardzo ciep??o przyj�?tym. Zawody odby??y si�? w ma??ym obiekcie nale??�?cym do prywatnej osoby - fana badmiontonowego Toma Pettigrew, kt??ry wn�?trze starej brzydko wygl�?daj�?cej hali wyposa??y?? w kompletne, profesjonalne zaplecze do badmintona, boczne o??wietlenie, doskona??y system ogrzewania, kawiarenk�?, sklep sportowy. Troch�? zgrzyta?? przy tym dobry gust w??a??ciciela jaki dostrzega??o si�? w wystroju wn�?trza hali (dba??o??�? o kolory ??cian) z fatalnym ba??aganem na zewn�?trz obiektu. Wida�? renoma miejsca zwanego BADMINTON COOKBURN CENTRE by??a na tyle oczywista dla wszystkich, ??e nie dostrzegali ba??aganu otoczenia na zewn�?trz budynku.

Na pocz�?tku zdziwi?? mnie spok??j organizatora, kt??ry otworzy?? obiekt na 30 min przed zawodami (sta??em przed hal�? ponad p???? godziny niepewny czy dotar??em pod w??a??ciwy adres) a potem jeszcze wi�?kszy spok??j s�?dziego g????wnego, kt??ry pojawiwszy si�? na 15 min przed zawodami powolutku przechadza?? si�? w??r??d nie naci�?gni�?tych dostatecznie siatek na boiskach. Obserwowa??em poczynania s�?dziego, kt??ry samodzielnie naci�?ga?? te siatki a ju?? super zdziwiony by??em, gdy po zako??czonych zmaganiach s�?dziego z siatkami niewzruszony organizator od??o??y?? czytan�? gazet�? i podszed?? do niego by pogratulowa�? �??dobrze wykonanej czynno??ci.

Wszystko to odbywa??o si�? w niezwyk??ym spokoju i sympatycznej atmosferze. Gdy by??o 7 min do rozpocz�?cia zwod??w na hali by??o 6 graczy. Wtedy zw�?tpi??em. Ale nie potrzebnie bo po prostu nie zna??em prawdziwej mentalno??ci Szkot??w. W ci�?gu nast�?pnych kilku minut na hal�? wesz??o na raz ponad 100 os??b i mistrzostwa rozpocz�???y si�? niemal punktualnie. Moje rozterki duchowe mija??y z ka??d�? minut�? i co chwil�? napotkanym s??awnym graczem . Atmosfera wielkich zawod??w rozkr�?ci??a si�? w ci�?gu kwadransa.

Sobota to mecze singlowe i deblowe, niedziela zarezerwowana by??a wy??�?cznie na miksty, w kt??rych nie mog??em wzi�?�? udzia??u z uwagi na wykupiony wcze??niej samolot powrotny na niedziel�? rano.

M??j pierwszy mecz (jak si�? p????niej okaza??o) stoczy??em z jednym z najlepszych Szkot??w Ewenem McDonellem s??yn�?cym z niesamowicie silnego smeczu jak na zawodnika 55+. Od pocz�?tku �??wsiad??em�?� na przeciwnika nie daj�?c pozna�? po sobie tremy uginaj�?cej mi nogi. Pojedynek trwa?? 50 minut i ku swej rado??ci wygra??em mecz po morderczej walce o ka??dy punkt w trzecim secie 22/20. Wtedy to nie mia??em poj�?cia, ??e to by?? prze??omowy moment w mojej przygodzie ze Scottish Masters. Bowiem od tego meczu nabrano do mnie respektu. Mam nawet wra??enie, ??e kolejnych dw??ch przeciwnik??w przestraszy??o si�? mnie bardziej ni?? powinni. Sam nie wierzy??em jak ??atwo zdobywa??em przewag�? w ka??dym secie. Kolejnymi przeciwnikami w grze pojedynczej byli: Anglik Ian Little kt??rego �??roznios??em�?� 21:4 i 21:8 oraz Szkot Izrael Abernethy , kt??ry gra?? tylko p???? pierwszego seta w nadanym przeze mnie tempie by wreszcie ulec 21:10 i 21:8. Te doskona??e 3 mecze jakie rozegra??em w drodze do fina??u sprawi??y, ??e m??j przeciwnik w finale Ian Smith nie by?? ju?? tak pewien swego. Mia??em ??wiadomo??�?, ??e by?? znacznie lepszy od McDonella, kt??rego wcze??niej pokona?? g??aciutko w 2-ch setach ale jednak bezpo??rednia konfrontacja budzi??a w nim respekt. I nie omyli??em si�?. Przybra??em taktyk�? mocnego pocz�?tku a sam przeciwnik nie wiedzia??, ??e uwielbiam gr�? o du??ej ruchliwo??ci w poprzek kortu z minimaln�? ilo??ci�? nudnych clear??w. W Polsce gramy kompletnie inaczej, w??a??nie clearami a tu angielski styl gry by?? dla mnie wyj�?tkowo akceptowalny do skutecznej walki o punkty. Wygra??em do??�? szcz�???liwie pierwszego seta 22:20 ale czu??em , ??e nadal mam rezerw�? si?? i niesamowit�? wol�? zwyci�?stwa. Drugi set to najwspanialsze prze??ycie ostatnich lat mojej gry w badmintona. Przy owacji 80 os??b rozgrywa??em �??parti�? ??ycia�?� , wychodzi??y mi niemal wszystkie zagrania jakie s�? moj�? mocna broni�? i co najwa??niejsze nawet z beznadziejnych opresji wychodzi??em zwyci�?sko. To niezwykle podnosi??o poziom mojej adrenaliny a wspania??a publiczno??�? (zawodnicy) dodawali mi skrzyde??. Osi�?gn�???em przez chwil�? przewag�? nawet 7 pkt by ostatecznie sko??czy�? drugi set zwyci�?sko 21:16�??

Nagle dotar??o do mnie co si�? sta??o. Wygra??em Scottish Masters, tytu?? mistrza Szkocji na rok 2008 nale??a?? do mnie. Wtedy co?? wyg??uszy??o we mnie wszystkie d??wi�?ki. Widzia??em klaszcz�?ce na stoj�?co osoby wok???? kortu i nic nie s??ysza??em. Na chwil�? zapad??em si�? w sw??j ??wiat niczym nie zm�?conej ciszy. Przekroczy??em niewyczuwaln�? dot�?d granice marze??, stan�???em sam na sam z letargiem, kt??rego t??em by?? jedynie odg??os silnie bij�?cego w??asnego serca Nie umiem Wam bardziej opisa�? tego co czu??em w tamtej chwili. Tak bardzo mi wtedy by??o brak obecno??ci kogo?? bliskiego, z rodziny albo kt??rego?? z Was moi drodzy weterani. I by?? te?? moment gdy w k�?cie sali pop??aka??em si�? dyskretnie. Z letargu ockn�??? mnie Dan Travers �?? legenda szkockiego i europejskiego badmintona. Kiedy?? widywa??em go jedynie na plakatach World Badminton. Dzi?? role si�? kompletnie odmieni??y. To on pierwszy podszed?? do mnie po meczu. Nie pami�?tam ile jeszcze d??oni u??cisn�???em bezpo??rednio po meczu i przez ca??�? reszt�? tego dnia. Wiem z pewno??ci�? jednak, ??e dla jednej takiej chwili warto by??o uprawia�? badmintona przez 32 lata.

A nie by?? to koniec moich sukces??w tego dnia. Musz�? powiedzie�?, ??e zaraz po wygranym pierwszym pojedynku pokonany przeze mnie w 1-szej rundzie Ewen McDonell zaproponowa?? gr�? w debla (w miejsce jego nieobecnego partnera). By??em w szoku bo nie zg??asza??em si�? wcze??niej do gry podw??jnej. Ale dolosowano nas i tak na dok??adk�? poza tytu??em Mistrza Szkocji doszed?? mi runner up w deblu ( fina?? przegrali??my w 3-ch setach). Potem by??o tradycyjne cho�? skromniutkie (w ko??cu Szkocja�??.) przyj�?tko, gdzie ca??kiem fajnie posili??em si�? i odebra??em bezcenne dla mnie trofea z r�?k oficjeli a w tym Prezydenta Szkockiej Unii Badmintona p Davida Barra. Zreszt�? potem zaskoczy?? mnie prywatnym zaproszeniem do domu. To by?? mi??y i ma??o �??szkocki�?� gest ale z przyjemno??ci�? skorzysta??em z go??ciny tym bardziej , ??e pa??stwo Barr mieszkali zaledwie 10 mil od lotniska w Prestwick zlokalizowanego ponad 40 mil od centrum Glasgow. Samolot powrotny mia??em o 8.30 zatem z Glasgow musia??bym rusza�? o 6-ej rano. A tak poza d??u??szym snem dosz??a mi urocza wizyta w domu pa??stwa Barr z d??ugimi rozmowami o Polsce i Szkocji, pe??na ciep??ych s????w i doskona??ej angielskiej herbaty.

Na lotnisko odwi??z?? mnie sam prezydent SBU w eskorcie 2-ch innych samochod??w. Przez ca??y lot powrotny ??ciska??em trofeum Mistrza Szkocji rozmy??laj�?c nad tym co te?? si�? poprzedniego dnia wydarzy??o w moim ??yciu. Niedzielny turniej mikst??w Scottish Masters w??a??nie rusza?? beze mnie ale cz�???�? tego turnieju spoczywa??a przede mn�? na moich kolanach.

Z samolotu widzia??em niepowtarzalne zielone g??ry Szkocji a by??y tego ranka niezwykle pi�?kne.


Relacja Naszego Mistrza - Jacka Szafra??skiego tu?? po powrocie do Polski.

Gratuluj�? w imieniu Zarz�?du i Cz??onk??w Klubu KS Weso??a

Relacje w prasie: Inne info:


Krzychu /2008-03-18 17:57:08/

Powrót

Dodaj komentarz:
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Nie jesteś zalogowany, Twój komentarz będzie musiał zaczekać na weryfikację przez administratora.


Wasze komentarze:

[KLUB] [BADMINTON] [PIŁKA NOŻNA] [PIŁKA SIATKOWA] [SZACHY] [TENIS STOŁOWY] [ŁUCZNICTWO] [BRYDŻ
[Kontakt] [Sekcja